na 23 piętrze w mieszkaniu numer 23 (to mało prawdopodobne żeby mieszkanie numer 23 znajdowało się na 23 piętrze, ale gdybyśmy założyli, że numery mieszkań są liczone od najwyższego piętra, a ów wieżowiec miałby tych pięter 24, istnienie mieszkania numer 23 na 23 piętrze staje się bardziej prawdopodobne), no więc na tym 23 piętrze w mieszkaniu numer 23 (przypominam te dane, bo mogły umknąć kiedy rozpisałem się o logicznych niekonsekwencjach istnienia mieszkania numer 23 na 23 piętrze).. no więc w tym mieszkaniu znajdował się 23 latek.

ten 23 latek, w wieku lat 23 rozpieprzył się na 23 sposoby (ze względu na osobisty stosunek autora do 23 latka, wymienione zostanie tylko siedem sposobów):

01. pierwszy sposób w jaki się ten 23 letni 23 latek rozpieprzył, to był sposób irracjonalny, tj. sposób racjonalny inaczej, a już zupełnie konkretnie mówiąc, to rozpieprzył się on tak, że tylko on to czuł, że jest rozpieprzony. oczywiście tłumaczył on wszem i wobec, że jest rozpieprzony, że jest mu źle, że go boli, ale nikt go nie słuchał, bo każdy miał go w dupie, bo każdy myślał, że 23 latek zwyczajnie jest paranoikiem (jeśli ktoś chciałby zarzucić, że nie ma to nic wspólnego z irracjonalnością, to niech mi wytłumaczy ten zarzucacz, jaka tu jest racjonalność)..

02. drugi sposób rozpieprzenia się 23 latka to był sposób rozpieprzenia się fizyczny; 23 latek popłakał się, oczy mu się zaczerwieniły i pociągał smarki nosem (a jak pił kawę w biurze to mu się ta kawa z tymi smarkami mieszała, tak że 23 latek smarkał smarkami z kawą; jak ktoś nie wierzy niech sprawdzi), tu i ówdzie kopnął kamień idąc chodnikiem (raz nawet kamień okazał się psim bobkiem), i ogólnie był rozpieprzony. 23 latek brał jakieś narkotyki to na uspokojenie, to na pobudzenie, ale nic to nie pomagało, tak że wyniszczył sobie trochę organizm, ale nawet się potem wziął w garść, i się ogolił, ba, nawet znienawidzonego fryzjera odwiedził, ale ten jak zwykle źle go obciął, tak że 23 latek jeszcze bardziej znienawidził fryzjera, i na łyso musiał się zgolić, a do tego zauważył, że ma włosy w nosie, jak jego świętej pamięci dziadek, i 23 latek nie wiedział, czy je obciąć czy nie, bo jakby ich nie obciął, to obciach, a jakby obciął, to do końca życia by musiał je obcinać, a jakby się okazało, że obcinanie włosów w nosie jest równie nudnym zajęciem ja golenie się, to 23 latek miałby po prostu do końca życia przesrane.

03. trzecim sposobem w jaki się 23 latek rozpieprzył to był sposób emocjonalny; 23 latek wmówił sobie, czy sobie uświadomił, w każdym bądź razie zrozumiał, czy też tylko dotarło to do niego, że jest już dość stary, i że włóczenie się po mieście, palenie trawki, granie w gry komputerowe, sikanie na środku chodnika i inne podobne rozrywki nie przystoją już 23 latkowi, który powinien teraz bardziej skupić się na odkładaniu pieniędzy na mieszkanie, interesowanie się polityką i ewentualne wybranie funduszu emerytalnego, no i jeszcze 23 latek popadł w tego typu kompleksy, że te wszystkie reklamy w telewizji, teledyski i tak dalej, te wszystkie medialne skecze z roznegliżowanymi dziewczynami to już nie są adresowanego do niego (bo on jest stary), tylko są adresowane do ludzi pięć lat od niego młodszych, a 23 latek to najwyżej rozmowy w toku może śledzić, czy czasem drzyzga nie przygotowała tematu o ludziach którzy też się czasem rozpieprzają.

04. czwarty sposób rozpieprzenia to rozpieprzenie stricte maniakalno-depresyjne, co oznacza, że 23 latek sam już nie wiedział, czy jest stary czy młody, czy jest piękny czy brzydki, czy jego owłosienie jest odpowiednio wydatne czy nie, czy operacja wydłużania penisa się powiodła czy nie, czy osoba do której od urodzenia mówi ‘mama’ jest jego matką czy nie, i ogólnie, sam już nie wiedział co i jak, gdzie i kiedy, po co i za ile, i czy z zabezpieczeniem czy nie. to czwarte rozpieprzenie zupełnie zbiło 23 latka z tropu, i od chwili tego rozpieprzenia 23 latek nawet nie był pewien czy nadal ma 23 lata, i czy faktycznie jest rozpieprzony.

05. piąty sposób jest dość klarowny: 23 latek rozpieprzył się przed komputerem. tj. 23 latkowi nagle zaczęło się wydawać, że można żyć tylko w sieci internetowej, że można tu hodować psa, zamówić palonko z dostawą do domu, można poprowadzić wirtualną armię do bitwy o wolność samodzielnie utworzonej galaktyki, że można tu mieć dziewczynę i nawet się z nią cybernetycznie kochać, że można nawet się tu zabić, a potem odrodzić, ba, że nieśmiertelnym można być.. no i jak zawsze powiadam: no i ogólnie 23 latek myślał że znalazł wreszcie fajne miejsce dla siebie i swojej nowej, digitalowej rodziny, gdzie wszystko ma pod kontrolą, bo w końcu prostą operacją alt+f4 może pozbawić istnienia na swoim monitorze każdego, kto mu się nie spodoba (co w świecie rzeczywistym jest mało prawdopodobne ze względu na brak podłączonej do świata klawiatury).

06. szósty sposób rozpieprzenia się 23 latka jest bezpośrednią konsekwencją rozpieprzenia się piątego. oto bowiem 23 latek zjażył, że internet to wcale nie jest raj utracony ani ziemia obiecana, i że jak tak się siedzi 12 godzin dziennie przed monitorem, to kręgosłup potem trochę boli, i generalnie te gry sieciowe są nie za ciekawe, bo pełno tam jakiegoś sieciowego menelstwa, a te wszystkie fajne dziewczyny z czatów to głównie jakieś romany pedały i wojciechy dyrygenty. tak więc szóste rozpieprzenie można określić mianem ‘utraty arkadii’, która to utrata była następstwem psychofizycznej niemożliwości człowieka zamieszkania w sieci komputerowej.

07. siódmym sposobem na jaki 23 latek został rozpieprzony przez siebie samego (tj przez swoją psychikę) to był sposób rozpieprzenia się pod względem przydatności do spożycia, to znaczy, że 23 latkowi zaczęło się zdawać, że zaczyna już umierać. wyglądało to mniej więcej tak, że 23 latek zaczął odliczać swoje nawet nie lata, ani nie godziny, tylko minuty, jakie mu pozostały do końca życia. 23 latek popadł w taką manię, że zaczął się bać o każdą umykającą mu sekundę, 23 latek myślał tak: ojej, w tej sekundzie ktoś pali właśnie blanta, albo przezywa orgazm, albo ogląda ośnieżone szczyty alp, a ja nie, a ja siedzę przed komputerem, a ja oglądam durny film w telewizji, a ja księguję słupki liczb będąc w pracy.. tak właśnie 23 latek się rozpieprzył na siódmy sposób.

 

--
© 2005 uookie.com | nookie@uookie.com